- Szczegóły
Pierwsze czytanie (1 Krl 19, 9a. 11-13a)
Bóg objawia się Eliaszowi nie w wichurze, nie w trzęsieniu ziemi ani w ogniu, lecz w szmerze łagodnego powiewu. To niezwykłe przypomnienie, że Pan bardzo często przychodzi do człowieka w ciszy serca, w pokoju, w sumieniu i w codzienności. Aby usłyszeć Jego głos, trzeba zatrzymać się, wyciszyć i zrobić Mu miejsce pośród hałasu świata oraz własnych trosk.
Przeżywamy sierpień – miesiąc trzeźwości. To dobra okazja, by wsłuchać się w delikatny głos Boga, który pragnie prowadzić każdego człowieka ku prawdziwej wolności. Niech naszym konkretnym zadaniem będzie codzienna modlitwa za osoby uzależnione od alkoholu, za ich rodziny oraz wszystkich współuzależnionych, którzy często w ciszy dźwigają wielkie cierpienie. Prośmy, aby szmer Bożej obecności dotknął ich serc, przyniósł nadzieję, odwagę do podjęcia leczenia i dar wewnętrznej wolności. Niech nikt nie zostanie sam w swojej walce – Bóg jest blisko i nieustannie zaprasza do życia w pokoju i miłości.
Mariusz Makuch
- Szczegóły
Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? (Rz 8,35)
Cytat z dzisiejszego drugiego czytania od razu poruszył moje serce. Przypomina mi, że żadne przeszkody, żadne cierpienie, żaden człowiek ani żadne doświadczenie życia nie są w stanie odebrać mi miłości Boga ani zniszczyć relacji z Nim.
Przez długi czas doświadczałem cierpienia z powodu mojego taty. Był uzależniony od alkoholu i zmarł ponad sześć miesięcy temu. Nałóg okazał się silniejszy niż relacja z rodziną – z moją mamą, rodzeństwem i ze mną. Oczywiście były też piękne chwile: sobotnia jajecznica, wspólne wyjazdy na działkę, czas spędzony razem. Niestety, znacznie częściej towarzyszyła nam niepewność: jaki dziś wróci? Trzeźwy czy pijany? A jeśli pijany, to czy znów dostanę pasem? Czy będę musiał schować się pod półkotapczanem?
Pamiętam słowa księdza profesora Bogumiła Gacki, kierownika pierwszej na świecie Katedry Personalizmu Chrześcijańskiego. Powiedział kiedyś, że człowiek potrzebuje dobrej figury ojca, bo wtedy łatwiej odkrywa Boga jako kochającego Ojca. Te słowa zostały ze mną na zawsze. Przez wiele lat patrzyłem na Boga przez pryzmat mojego ziemskiego ojca – człowieka dobrego, ale poranionego i zniewolonego przez uzależnienie.
Na szczęście, podobnie jak w dzisiejszej Ewangelii o cudownym rozmnożeniu chleba, Bóg dokonał w moim życiu cudu. Dał mi łaskę przebaczenia mojemu tacie. Uzdrowił moje serce i postawił na mojej drodze ludzi, dzięki którym mogę żyć w wolności i doświadczać Jego ojcowskiej miłości.
Boże, proszę Cię o zdrowe relacje z naszymi ojcami ziemskimi, a jeszcze bardziej o głęboką i silną więź z Tobą – naszym Ojcem w niebie.
W miesiącu sierpniu będę starał się pisać rozważania nawiązujące do sierpnia – miesiąca trzeźwości.
Zadanie na ten tydzień i na cały sierpień:
Podejmę abstynencję w intencji rodzin dotkniętych problemem alkoholizmu. Ofiaruję również każdego dnia przynajmniej jedną dziesiątkę Różańca za osoby uzależnione i ich bliskich.
Mariusz Makuch
- Szczegóły
Ewangelia (Mt 13, 44–52)
Skarb. Perła. Sieć.
Te trzy słowa pojawiają się w dzisiejszej Ewangelii. To właśnie nimi Jezus opisuje, czym jest Królestwo Niebieskie. Na końcu dodaje jeszcze piękne zdanie:
Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem Królestwa Niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare.
Ta Ewangelia od razu przywołała we mnie bardzo osobiste wspomnienie. Ostatnio wraz z żoną i naszym synkiem spędziliśmy trzy dni u karmelitanek bosych w Nowych Osinach koło Mińska Mazowieckiego. Wśród czternastu sióstr jest jedna, z którą utrzymujemy serdeczną znajomość i to właśnie dzięki jej zaproszeniu mogliśmy tam pojechać.
Był to dla nas wyjątkowy czas. Nosimy z żoną szkaplerz karmelitański, dlatego pobyt w Karmelu miał dla nas szczególne znaczenie. Mogliśmy modlić się przy relikwiach św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej świętych rodziców – Zelii i Ludwika Martin. Była tam peregrynacja relikwii. Spotkał nas również wielki zaszczyt niesienia tych relikwii podczas uroczystości. To było dla naszej rodziny niezwykłe przeżycie duchowe.
Kiedy dziś słyszę słowa: skarb, perła i sieć, myślę właśnie o karmelitankach. Dla świata ich życie może wydawać się ukryte i ciche. Tymczasem są one prawdziwym skarbem Kościoła, ponieważ każdego dnia modlą się za nas wszystkich, wypraszając niezliczone łaski.
Ta Ewangelia stawia mi jednak bardzo konkretne pytanie: czy ja patrzę na modlitwę jak na skarb? Czy jest ona dla mnie największą wartością, czy tylko jednym z wielu obowiązków?
Wraz z żoną jesteśmy zelatorami Róż Różańcowych: ja - św. Antoniego a żona św. - Szarbela. Nasza parafia jest bogata w Róże Różańcowe i ludzi modlitwy. Widzę to szczególnie wtedy, gdy pojawia się nagła prośba: ktoś uległ wypadkowi, ktoś ciężko zachorował, ktoś przeżywa rodzinny dramat. Wystarczy jedna wiadomość z prośbą o modlitwę, a wiele osób natychmiast bierze do ręki różaniec. To jest prawdziwy skarb Kościoła – ludzie, którzy wierzą, że modlitwa ma moc.
Perła z dzisiejszej Ewangelii przypomina mi, że warto oddać wszystko, aby zdobyć to, co prowadzi do Boga. Człowiek może posiadać wiele rzeczy, ale jeśli nie ma żywej relacji z Jezusem, pozostaje wewnętrznie ubogi.
A sieć? Sieć przypomina mi Kościół. Jezus zarzuca ją na cały świat. Są w niej ludzie święci i grzeszni, mocni i słabi. Nie do nas należy osądzanie. Naszym zadaniem jest każdego dnia wybierać Chrystusa i wiernie za Nim podążać.
Zadanie na dziś:
Spójrz na swoją modlitwę jak na największy skarb. Znajdź dziś choć kilka minut, aby pobyć sam na sam z Jezusem i pomodlić się za kogoś, kto właśnie najbardziej tego potrzebuje.
Jeśli porusza Cię świadectwo życia karmelitanek bosych z Nowych Osin, zajrzyj na stronę internetową klasztoru: http://www.karmel-noweosiny.pl/. Poznaj ich życie, powierz siostrom swoje intencje modlitewne, a jeśli masz taką możliwość, wesprzyj ten klasztor także materialnie. Ich cicha, ukryta modlitwa jest bezcennym skarbem dla całego Kościoła.
Mariusz Makuch
- Szczegóły
Ewangelia (Mt 13, 24–30)
Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł.
Życie człowieka na ziemi kiedyś się kończy. Nie wiemy, ile lat zostało każdemu z nas. Dlatego już teraz jesteśmy zaproszeni, aby doświadczać Królestwa Bożego i żyć nim na co dzień.
Codzienność przynosi wiele różnych doświadczeń. Bywa, że jest spokojnie, a za chwilę ktoś w komunikacji miejskiej odezwie się niegrzecznie lub użyje wulgarnych słów. Idziesz przez Plac Szembeka i ktoś prosi Cię o pomoc, mówiąc: „Poratujesz?”. Czasem ktoś z rodziny niesłusznie Cię oceni, obgada albo przypisze słowa, których nigdy nie wypowiedziałeś. Bywa też, że w kościele ktoś irytuje się zachowaniem małego dziecka, które po prostu wydaje dźwięki, i zastanawiasz się, skąd tyle zniecierpliwienia w ludzkich sercach.
W naszym życiu spotykamy ludzi życzliwych i przyjaciół, ale także tych, którzy są dla nas trudni. Jest również nieprzyjaciel – szatan, upadły anioł, który pragnie odciągnąć nas od Boga i uwikłać w grzech.
Jezus jednak nie zachęca nas, abyśmy skupiali się na chwastach. Zachęca, byśmy byli dobrą pszenicą – wierną, cierpliwą i zakorzenioną w Bogu. Mamy wzrastać w Jego łasce, odpowiadać dobrem na zło, przebaczać i nie pozwolić, by zło zwyciężyło nasze serce.
Nie mamy wpływu na to, jakie chwasty pojawią się wokół nas. Mamy jednak wpływ na to, czy każdego dnia będziemy wzrastać w Bożej miłości. I właśnie to jest droga do Królestwa Niebieskiego.
Pytanie do refleksji:
Czy w codziennych trudnościach bardziej skupiam się na chwastach wokół siebie, czy pozwalam Jezusowi sprawiać, by w moim sercu dojrzewała dobra pszenica?
Zadanie na ten tydzień:
Każdego dnia będę starał się dziękować Bogu za wszystko, co mnie spotyka – zarówno za radosne chwile, jak i za trudne doświadczenia, wierząc, że On potrafi wyprowadzić dobro z każdej sytuacji.Niech to zadanie pomoże nam odkryć, że nawet pośród chwastów Bóg nie przestaje troszczyć się o wzrost dobra w naszym sercu. Amen.
Mariusz Makuch
- Szczegóły
Ewangelia (Mt 13, 1–9)
Jezus jest Boskim Siewcą, który nieustannie zasiewa w naszych sercach ziarno swojej miłości, nadziei i przebaczenia. To od nas zależy, jaką glebą stanie się nasze serce – czy pozwolimy Jego słowu zapuścić głębokie korzenie, czy też zagłuszą je codzienne troski, pośpiech i lęk. Bóg nigdy nie przestaje wierzyć w człowieka i z cierpliwością zasiewa dobro nawet tam, gdzie inni widzą tylko pustynię. Prośmy dziś o serce żyzne, otwarte i pokorne, aby Słowo Boże przynosiło w naszym życiu piękne owoce miłości, pokoju i wiary.
Pytania do refleksji:
- Jaką glebą jest dziś moje serce dla słowa Bożego?
- Co najbardziej przeszkadza mi żyć Ewangelią na co dzień?
- Jakie owoce wiary chciałbym, aby Bóg wydał w moim życiu?
Mariusz Makuch
- Rozważania parafian (05.07.2026)
- Rozważania parafian (28.06.2026)
- Rozważania parafian (21.06.2026)
- Rozważania parafian (14.06.2026)
- Rozważania parafian (07.06.2026)
- Rozważania parafian (31.05.2026)
- Rozważania parafian (24.05.2026)
- Rozważania parafian (17.05.2026)
- Rozważania parafian (10.05.2026)
- Rozważania parafian (07.12.2025)
- Rozważania parafian (02.11.2025)
- Rozważania parafian (05.10.2025)
- Rozważania parafian (07.09.2025)
- Rozważania parafian (20.07.2025)
- Rozważania parafian (06.07.2025)
- Rozważania parafian (22.06.2025)
- Rozważania parafian (01.06.2025)
- Rozważania parafian (06.04.2025)
- Rozważania parafian (02.03.2025)
- Rozważania parafian (02.02.2025)