Ewangelia (Mt 13, 24–30)
Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł.
Życie człowieka na ziemi kiedyś się kończy. Nie wiemy, ile lat zostało każdemu z nas. Dlatego już teraz jesteśmy zaproszeni, aby doświadczać Królestwa Bożego i żyć nim na co dzień.
Codzienność przynosi wiele różnych doświadczeń. Bywa, że jest spokojnie, a za chwilę ktoś w komunikacji miejskiej odezwie się niegrzecznie lub użyje wulgarnych słów. Idziesz przez Plac Szembeka i ktoś prosi Cię o pomoc, mówiąc: „Poratujesz?”. Czasem ktoś z rodziny niesłusznie Cię oceni, obgada albo przypisze słowa, których nigdy nie wypowiedziałeś. Bywa też, że w kościele ktoś irytuje się zachowaniem małego dziecka, które po prostu wydaje dźwięki, i zastanawiasz się, skąd tyle zniecierpliwienia w ludzkich sercach.
W naszym życiu spotykamy ludzi życzliwych i przyjaciół, ale także tych, którzy są dla nas trudni. Jest również nieprzyjaciel – szatan, upadły anioł, który pragnie odciągnąć nas od Boga i uwikłać w grzech.
Jezus jednak nie zachęca nas, abyśmy skupiali się na chwastach. Zachęca, byśmy byli dobrą pszenicą – wierną, cierpliwą i zakorzenioną w Bogu. Mamy wzrastać w Jego łasce, odpowiadać dobrem na zło, przebaczać i nie pozwolić, by zło zwyciężyło nasze serce.
Nie mamy wpływu na to, jakie chwasty pojawią się wokół nas. Mamy jednak wpływ na to, czy każdego dnia będziemy wzrastać w Bożej miłości. I właśnie to jest droga do Królestwa Niebieskiego.
Pytanie do refleksji:
Czy w codziennych trudnościach bardziej skupiam się na chwastach wokół siebie, czy pozwalam Jezusowi sprawiać, by w moim sercu dojrzewała dobra pszenica?
Zadanie na ten tydzień:
Każdego dnia będę starał się dziękować Bogu za wszystko, co mnie spotyka – zarówno za radosne chwile, jak i za trudne doświadczenia, wierząc, że On potrafi wyprowadzić dobro z każdej sytuacji.Niech to zadanie pomoże nam odkryć, że nawet pośród chwastów Bóg nie przestaje troszczyć się o wzrost dobra w naszym sercu. Amen.
Mariusz Makuch