Ewangelia (Mt 13, 44–52)

Skarb. Perła. Sieć.

Te trzy słowa pojawiają się w dzisiejszej Ewangelii. To właśnie nimi Jezus opisuje, czym jest Królestwo Niebieskie. Na końcu dodaje jeszcze piękne zdanie:

Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem Królestwa Niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare.

Ta Ewangelia od razu przywołała we mnie bardzo osobiste wspomnienie. Ostatnio wraz z żoną i naszym synkiem spędziliśmy trzy dni u karmelitanek bosych w Nowych Osinach koło Mińska Mazowieckiego. Wśród czternastu sióstr jest jedna, z którą utrzymujemy serdeczną znajomość i to właśnie dzięki jej zaproszeniu mogliśmy tam pojechać.

Był to dla nas wyjątkowy czas. Nosimy z żoną szkaplerz karmelitański, dlatego pobyt w Karmelu miał dla nas szczególne znaczenie. Mogliśmy modlić się przy relikwiach św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej świętych rodziców – Zelii i Ludwika Martin. Była tam peregrynacja relikwii. Spotkał nas również wielki zaszczyt niesienia tych relikwii podczas uroczystości. To było dla naszej rodziny niezwykłe przeżycie duchowe.

Kiedy dziś słyszę słowa: skarb, perła i sieć, myślę właśnie o karmelitankach. Dla świata ich życie może wydawać się ukryte i ciche. Tymczasem są one prawdziwym skarbem Kościoła, ponieważ każdego dnia modlą się za nas wszystkich, wypraszając niezliczone łaski.

Ta Ewangelia stawia mi jednak bardzo konkretne pytanie: czy ja patrzę na modlitwę jak na skarb? Czy jest ona dla mnie największą wartością, czy tylko jednym z wielu obowiązków?

Wraz z żoną jesteśmy zelatorami Róż Różańcowych: ja - św. Antoniego a żona św. -  Szarbela. Nasza parafia jest bogata w Róże Różańcowe i ludzi modlitwy. Widzę to szczególnie wtedy, gdy pojawia się nagła prośba: ktoś uległ wypadkowi, ktoś ciężko zachorował, ktoś przeżywa rodzinny dramat. Wystarczy jedna wiadomość z prośbą o modlitwę, a wiele osób natychmiast bierze do ręki różaniec. To jest prawdziwy skarb Kościoła – ludzie, którzy wierzą, że modlitwa ma moc. 

Perła z dzisiejszej Ewangelii przypomina mi, że warto oddać wszystko, aby zdobyć to, co prowadzi do Boga. Człowiek może posiadać wiele rzeczy, ale jeśli nie ma żywej relacji z Jezusem, pozostaje wewnętrznie ubogi.

A sieć? Sieć przypomina mi Kościół. Jezus zarzuca ją na cały świat. Są w niej ludzie święci i grzeszni, mocni i słabi. Nie do nas należy osądzanie. Naszym zadaniem jest każdego dnia wybierać Chrystusa i wiernie za Nim podążać.

Zadanie na dziś:
Spójrz na swoją modlitwę jak na największy skarb. Znajdź dziś choć kilka minut, aby pobyć sam na sam z Jezusem i pomodlić się za kogoś, kto właśnie najbardziej tego potrzebuje.

Jeśli porusza Cię świadectwo życia karmelitanek bosych z Nowych Osin, zajrzyj na stronę internetową klasztoru: http://www.karmel-noweosiny.pl/. Poznaj ich życie, powierz siostrom swoje intencje modlitewne, a jeśli masz taką możliwość, wesprzyj ten klasztor także materialnie. Ich cicha, ukryta modlitwa jest bezcennym skarbem dla całego Kościoła.

Mariusz Makuch